Kapitulacja Powstania Warszawskiego była nie tylko końcem walki, ale również początkiem planowego niszczenia miasta przez oddziały niemieckie.
Do wybuchu Powstania Warszawskiego, według danych Biura Odbudowy Stolicy, zniszczenia lewobrzeżnej części Warszawy szacowane są na około 25 proc. kubatury budynków (zarówno prywatnych, jak i użyteczności publicznej). Kolejne 25 proc. uległo zniszczeniu w trakcie Powstania. Dalsze straty były wynikiem niemieckiej akcji celowego niszczenia miasta. W efekcie szacuje się, że całkowite zniszczenia wyniosły około 84 proc. Oczywiście były one rozłożone nierównomiernie. Niektóre obszary, jak na przykład te, które stanowiły część getta, w momencie jego likwidacji zostały praktycznie zamienione w pustynię. Inne, jak Żoliborz, zachowały się znacznie lepiej.
W trakcie Powstania walki toczyły się wokół cmentarza – m.in. o szkołę przy ul. Spokojnej, na ul. Okopowej oraz na sąsiednich cmentarzach. Okoliczna ludność już na początku Powstania była mordowana i wykorzystywana jako żywe tarcze. Taką właśnie sytuację opisywał w swoich powojennych zeznaniach Maksymilian Miłobędzki:
„Następnego dnia (2 sierpnia – przyp. autora) żołnierze niemieccy nakazali wszystkim mężczyznom wyjść z domów. Byli to SS-mani, z trupimi czaszkami na mundurach. Mężczyźni z naszego domu i sąsiednich, w liczbie około 60, zostali skierowani za Cmentarz Powązkowski, gdzie utworzono z nas osłonę dla oddziału SS, który atakować miał obsadzoną przez powstańców szkołę przy ul. Okopowej. Wyglądało to tak, że najpierw jechał czołg, za nim tyraliera, środkiem jezdni my wszyscy, Polacy, z tyłu pod obydwoma parkanami Niemcy, a za nami drugi czołg. Niemcy ostrzeliwali po drodze okna położonych obok domów. W ten sposób doszliśmy do ulicy Spokojnej. W tym momencie powstańcy otworzyli ogień, a ja zauważyłem, że idący wśród nas Kotowski, sąsiad mieszkający przy Powązkowskiej 33a, padł, nad nim zaś stoi SS-man z pistoletem maszynowym skierowanym w jego głowę. Wówczas Niemcy kazali wszystkim paść na ziemię, a potem wstać i iść dalej w ulicę Spokojną. Ostrzał powstańczy się wzmógł, oddział niemiecki zaczął się cofać i celem osłonienia odwrotu wytworzył zasłonę dymną. Korzystając z tego, zdołałem zbiec.”
(Źródło: Instytut Pileckiego, „Zapisy Terroru”).
Oddziały niemieckie w trakcie walk o szkołę przy ul. Spokojnej 13 zajmowały pozycje bezpośrednio na terenie cmentarza.
Po kapitulacji Powstania Warszawskiego Stare Powązki zostały, podobnie jak całe miasto, opuszczone. Choć wiemy, że w czasie Powstania były osoby, które przez jakiś czas ukrywały się na terenie cmentarza, nie ma dowodów ani poważnych poszlak wskazujących, by któryś z warszawskich robinsonów ukrywał się na jego terenie.
Stare Powązki, podobnie jak miasto, którego stanowią integralną część, ucierpiały w czasie wojny. Nekropolia pierwsze straty poniosła już w trakcie walk we wrześniu 1939 roku. Kolejne zniszczenia przyniosły bombardowania Warszawy przez lotnictwo sowieckie. W ich wyniku poważnym zniszczeniom uległy między innymi Katakumby. Powstanie przyniosło kolejne straty. Spłonął kościół św. Karola Boromeusza, spłonęła także kancelaria z bezcenną dokumentacją.
Jednak na tle okrutnie zniszczonego miasta jego najstarsza istniejąca nekropolia zachowała się stosunkowo dobrze i jest dziś dla nas pomostem między współczesnością a miastem, które zostało zniszczone. Dlatego warto o to wyjątkowe miejsce dbać i robić wszystko, aby nie uległo ani zniszczeniu, ani zapomnieniu.
Stare Powązki są jednym z tych miejsc, w których historię Warszawy można nie tylko poznawać z książek, ale dosłownie zobaczyć i dotknąć jej śladów. To tutaj, pośród zabytkowych nagrobków, alei i katakumb, zachowały się świadectwa miasta, którego znaczna część przestała istnieć w czasie II wojny światowej.
Dlatego zapraszamy do poznawania Starych Powązek razem z naszymi przewodnikami. Fundacja Stare Powązki prowadzi bezpłatne zajęcia edukacyjne i spacery z przewodnikiem, podczas których opowiadamy nie tylko o ludziach tutaj pochowanych, ale również o historii Warszawy, Powstaniu Warszawskim, sztuce, architekturze i niezwykłych losach samej nekropolii.
To dobra okazja, aby spojrzeć na Stare Powązki nie tylko jak na cmentarz, ale jak na wyjątkowy dokument historii miasta – miejsce, które przetrwało jego zagładę i do dziś pozwala nam lepiej zrozumieć dawną Warszawę.
Zapraszamy szkoły, rodziny, seniorów i wszystkich zainteresowanych historią. Udział w zajęciach jest bezpłatny.
Dbajmy wspólnie o to, aby Stare Powązki nie tylko trwały, ale także pozostawały miejscem żywej pamięci, poznawania historii i spotkania kolejnych pokoleń z dziedzictwem Warszawy.
Projekty edukacyjne Fundacji Stare Powązki wspierają: Fundacja PFR, Fundacja ORLEN, Fundacja Agencji Rozwoju Przemysłu, Fundacja Bank Pekao S.A., Fundacja Grupy PKP, Budimex SA, Fundacja PZU – Pomoc to Moc – społeczna odpowiedzialność PZU oraz Fundacja PGE – PGE Energia Nauki.
